UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nobla powinien dostać osobnik, który wymyślił i wdrożył wspólnoty mieszkaniowe. Z chwilą wykupu jednego mieszkania w wyodrębnionym budynku powstaje z racji prawa wspólnota mieszkaniowa, która jest właścicielem, administratorem, gospodarzem swego budynku – to przede wszystkim trzeba sobie uzmysłowić. Oczywiście wszystko odbywa się w należnym udziale z agendami miasta, ale tylko tym, który odpowiada ilości mieszkań komunalnych niewykupionych. W skali kraju znakomita większość animatorów byłej władzy popełniła piramidalny (szkolny) błąd sprzedając budynki po obrysie, bez należnej im do funkcjonowania działki i dostępu do drogi publicznej. Ma to bardzo niekorzystne konsekwencje dla wszystkich samorządów. Miasto teraz obowiązane jest gospodarować i obsługiwać ten ogromny areał gruntów a nie sadzę żeby kiedykolwiek byłoby go na to stać. Te twa zagadnienia głównie warunkują stan mienia komunalnego i tylko konsekwentna ich regulacja może dać pozytywny skutek. Druga najistotniejszą sprawą związaną z mieniem komunalnym jest windykacja, która jeszcze w nie tak odległych czasach była pojęciem i działaniem pozornym, bo wielce nie politycznym. Nie ma tańszych mieszkań niż te sprzedawane przez miasto z mienia komunalnego – to rzecz oczywista, a jeśli ktoś ma wątpliwości niech nabędzie mieszkanie na rynku wtórnym. Natomiast ich stan i kondycja - są znane - cóż konfitury, dawno zostały rozdane.
MiejscowyAborygen