UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To są zaległości z wielu lat, a zacząć należy od kształcenia w szkołach podstawowych, gdzie w wielu szkołach poziom był i jest żenujący (np. SP nr 8 i pewnie kilka innych), sposób nauczania też zostawia wiele do życzenia. Kiedyś w szkole nauczyciele mieli czas, żeby wytłumaczyć i utrwalić wiadomości, a teraz jest wariacja -byle jak, byle szybko, bo program goni. I nikogo nie obchodzi, czy uczniowie rozumieją, czy nie-bo nie ma czasu. Poza tym lekcje były ciekawsze, były zajęcia praktyczne(np. prace ręczne, lekcje rysunku w plenerze i wiele innych)-teraz sama teoria i nie zawsze przekazywana w sposób ciekawy, zajmujący i zrozumiały, teraz jest o wiele gorzej. Kolejny powód, to brak powołania u wielu nauczycieli. Jak słyszę komentarze nauczycieli, że nie lubią dzieci, to nie rozumiem, co robią w szkole?Również rodzice (nie wszyscy na szczęście) dostali "małpiego" rozumu i całą odpowiedzialność za wychowanie i nauczanie przerzucają na szkołę i Bóg wie kogo, od siebie nie wymagając niczego. No i oczywiście te żałosne, nędzne finanse na szkolnictwo, kolejne rządy prześcigają się w wymyślaniu reform, a jedna jest gorsza od drugiej, i niestety nic dobrego z nich nie wynika, ani dla dzieci i młodzieży, ani dla nauczycieli(którzy mają mniej czasu na nauczanie, zajmując się biurokracją). I jeszcze tzw. "układy"w obsadzaniu ważnych stanowisk w szkołach, kuratoriach i podobnych instytucjach, jak było za komuny, tak jest dalej.

kas-ja