UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Zdalam mature w 1979 roku. Przez 3 lata mialam polonistke Andrzejewska, prawdziwy koszmar. Przez 6 miesiecy mielismy Dziady III Mickiewicza. Mielismy polski kilka razy w tygodniu. Sobota byla najgorsza 2 godziny polskiego, poczatek o godzinie 8.00.Cala klase pytala linijka po linijce z Dziadow III co mysli Mickiewicz. Prawdziwa tortura. Stawiala 2 dla wiekszosci uczniow. Do tej pory nie znosze poezji. Pani Andrzejewskiej zawdzieczam wstret do poezji. Do dzisiaj zadaje pytanie, jak to moglo byc w Polsce ludowej taka psychicznie chora osoba mogla pracowac jako nauczycielka.

AlinaGross(Gluchowska)