UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Po pierwsze, bez dwutlenku węgla rośliny by zginęły (główne zródło budulca roślin). Więc produkcja dwutlenku węgla wspiera rozrost roślinności i daje szansę na węgiel i ropę dla odległych pokoleń. Po drugie, nadprodukcja dwutlenku węgla powoduje (rzekomo, ale trochę napewno) efekt cieplarniany. Od czego jest cieplarnia? Od przyspieszenia rozwoju roślin. Więc produkcja dwutlenku węgla jest jak najbardziej wskazana z punktu widzenia zazielenienia naszej planety (rzekomo malejącego). Po trzecie, ew. ocieplenie klimatu powoduje zmniejszenie zużycia paliw (porównaj obecną zimę z poprzednią) i zatrucia środowiska (nie CO2,bo to sam miodek, ale siarką, azotkami i td). Więc emisja dwutlenku węgla jest zbawieniem dla naszej planety. Rozumiecie, rzekomi "ekolodzy" i rzekomi "zieloni"? I pewnie wrzeszczycie o "klęsce CO2" popijając colę czy inne bąbelki, właśnie NASYCONE CO2. Pozdro jw.