UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ustalanie przyczyn wypadku potrafi trwać tygodniami - opinie biegłych, zeznania świadków, ekspertyzy, badania, itp, itd. .. Tygodniami!!! Tymczasem banda wsiowych durni wydaje wyrok na podstawie faktu, iż auto dachowało. .. Próbowaliście, cuchnące skarpetozolem, trolle prowadzić kiedykolwiek pojazd o masie wyższej niż 1400 kg i "wyższy niż szerszy"? I spróbowaliście wykonać tym pojazdem nagły manwer ominięcia? Tak? To gratuluję - wygraliście odświeżacz do stóp o smaku poziomkowym (zmiana smaku na serowo-śledziowy nie jest spowodowana wadą towaru, więc reklamacji nie uwzględniam, wnioski wyciągnijcie sami). Rozumiem, że większość z was pewnie udaje się po przerwie świątecznej do szkoły a wiadomo, że nauka w podstawówkach czy gimnazjach (łał!) stresuje ostatnimi czasy - stąd te chore i niedojrzałe wypowiedzi. Proponuję, żeby głos zabrali ci, którzy za kółkiem przejechali min 20.000 km (Łojeeeezu! Duuużo, nie?) i zdają sobie sprawę, że naprawdę niewiele trzeba, zeby spowodować tragedię. Nie usprawiedliwiam kierowcy. Nie wiem, czy to jego wina, czy może zawiodła mechanika auta. Mi kiedyś pękł przewód hamulcowy - auto kilkuletnie, stan mechaniczny wzorowy - zawiódł materiał, z którego był ów przewód wykonany. Gdyby przede mna nie jechał Golf, którego niemalże skasowałem to wtoczyłbym sie ze sporą prędkością na przejście dla pieszych. O ewentualnych skutkach do dziś myślę z przykurczem zwieracza. Dośc.