UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Do Pana Mirosława Kozłowskiego! Życzę powodzenia w donosach do PIp-u. To jest to. Jest Pam dzielny jak Klos, czarni będą wychwalać Pana w każdą niedzielę. Ale czy to coś zmieni w sytuacji tych biednych, poszkodowanych pracowników? Mogę podpowiedzić, jako były pracodawca. Takie donosy to tylko szkoda dla pracowników! Wyjaśnienie jest bardzo proste. Panienka z PIP-y "dowali" pracodawcy mandat. Teraz może tylko do 500,- zł. Kiedyś za moich czasów mogła 5.000,- zł. Tak właściwie nie chodzi o wysokość mandatu. Przecież jest i tak kosztem pracowników. Przecież pracodawca "jedzie" na jednym wózku z załągą. Nie płaci załodze nie dlatego, że ich nie lubi, a poprostu nie zapłacił mu jego kontrahen, częsta zagraniczny, często wychwalany w mediach super market. Mandat tylko pogarsza płynność finansową pracodawcy. Moim skromnym zdaniem tym należy się zająć i to dla Pana dobre zajęcie, a nie donosy. Wprawdzie ustawodawca uchwalił ustawę w myśl której nie można stosować terminów płatności dłuższch niż 30 dni, ale tej ustawy nikt nie przestrzega, jadnym słowe jesy martwa. Ale jak tu walczyć z goliatem? Pozdrawiam i życzę suksesów! Tomasz Roney