UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Tak, można było posłuchać i nie zasnąć. Odnośnie profesora: uważa siebie za wierzącego wśród niewierzących, niewierzącego wśród wierzących. Lata rutyny robią swoje dlatego jego wypowiedzi jakby z automatu są wyważone, stonowane i kierowane pod publikę. Fajne wrażenie wywołał Dominikanin, chociaż ostentacyjnie nie odwracał głowy od człowieka do którego się zwracał, okazał wyrozumiałość i cierpliwość do prostego nieświadomego człowieka którego "publiczka" nieco wyśmiała.
Samson do Filistynki.