UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Cały problem polega na braku kultury i zrozumienia. Parkingi przed budynkami / np. Sielanki / budowane są za pieniądze mieszkańców / taka prawda / i kwestionowanie prawa mieszkańców do parkowania pod swoim budynkiem jest świadectwem braku szacunku dla praw innych / choćby i nie konstytucyjnych /. Jakiś czas temu byłem we Frankfurcie. Mimo nawigacji zakręciłem się na peryferyjnym osiedlu. Zatrzymałem się na chwilę na osiedlowym parkingu, żeby sprawdzić gdzie jestem, a już po paru minutach obok auta pojawiło się kilku mieszkanców zbulwersowanych, że ktoś śmiał zaparkować na ich placu / parking prawie pusty, rejestracja niemiecka /. Być może jest to kwestia unormowań typowo międzyludzkich, bo wielu Polaków jak nie ma wieczorem do opowiedzenia w domu kogo dzisiaj wyrolował, jakie przepisy obszedł bez konsekwencji lub jak wciął się na miejsce parkingowe jakiegoś frajera dwa budynki dalej to jest chory. Więcej życzliwości i zrozumienia dla innych.