UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Z tego co pamiętam to MO z Elbląga pojechało do Gdańska, po mieście latało kilku opasłych milicjatów, którzy osłabieni o kolegów, nie mogli sobie poradzić z demolującymi ulicę 1 Maja. W sklepach pachniało " gazem łzawiącym", powybijane szyby, ludzie psioczyli że można kupić prezentów po choinkę, przy Banku i Poczcie stały po dwa czołgi. Ktoś koło baru na 1 Maja dostał rykoszet i zmarł. Komendant MO, o nazwisku M mieszkający przy ul. Żymierskiego, został zdysymisjowany. " Janek Wiśniewski" z ulicy Grotgera, przez przypadek, ( szukał pracy w Trójmieście -mimo że w Elblągu było dużo miejsc pracy. .. ) PADŁ. .. bo znalazł się nie w tym miejscu i nie w tym czasie. .. tak tworzy się historia polskiej martyrologii. .. ot i cały nasz elbląski dorobek w w rozruchach z 1970r.