UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Witam. Sądzę, że mimo działań środowiska odtwórców średniowiecza w Elblągu i okolicach, czas przejrzeć na oczy i chyba zrozumieć, że niestety Elbląg to prowincja kulturalna, turystyczna itp. Lubię ELbląg i mam tam wielu znajomych, pomieszkiwałem tam krótko nawet (zawodowo), dość często bywam - nie piszę aby zrobić komuś z Elbląga przykrość, a jedynie po to, by swoją wiedzę i energię poświęcili inicjatywom poza swoim miastem! Działając dla Elbląga z uporem, walząc z wiatrakami, polegnie się - czy jest sens? To walka nie do wygrania. Czas zrozumieć, że pewne aspekty kulturalno-historyczne tam, do Elbląga, nigdy nie dotrą ze światową siłą. Elbląg jest za biedny, zbyt z tyłu, nie przebojowy. Jego władze także, niegdyś i obecnie. Przynajmniej w ocenie takiej osoby jak ja, która działa dziś daleko poza Elblągiem. Smutna prawda, lecz prawda. Truso to historia, piękna, godna uwagi, ale historia. Uwielbiam historię i znam ją, więc nie mam kompleksu współczesnego Polaka idioty, który zachłyśnięty pustymi obietnicami rządu biegnie do Europy, o której historii nic nie wie (jak i o Polsce) i zapomina o swoich korzeniach. Tacy są obesnie ludzie, szczególnie młodzi, którzy Truso mają w nosie. I taki jest świat. Nie zmienimy go mimo chęci by było inaczej. Może warto działać nie dla Elbląga, który nie odpłaci wdzięcznością, a działać dla ogólniiejszych ideii?
Zdzisław Grudz.