UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Odkąd otwarto ten przybytek uczęszczam do niego regularnie, bo nie wyobrażam sobie życia bez ruchu a ponieważ nie lubię biegać ten typ ruchu bardzo mnie zadawala i koi codzienne stresy. Z pływaniem mam do czynienia od maleńkości i z wszelakimi konsekwencjami korzystania z takiego przybytku - także. Tu na basenie można się przekonać o zwyczajach i standardach higieny obowiązujących w naszym społeczeństwie. Nie jest z tym za różowo i większość ocen tego zjawiska wygląda mizernie - tak jak tabuny panienek i panów chroniących swe wdzięki za pokładami ręczników i szlafroczków przed okiem współkąpaczy - bo o stosowaniu mycia przed i po kąpieli nie wspomnę. Oczywiście w szatni po kąpieli sie to wypachni wszelakimi paskudztwami i śmierdzi na odległość, ale do basenu wchodzi z całym bagażem smrodu, potu i wszelakich innych ingrediencji.
MiejscowyAborygen