UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie ma niebezpiecznych miejsc, ot powiedział co wiedział! Zła nawierzchnia dróg to raz, masa durnych znaków, to dwa i trzy zwierzęta, o których nikt nie wspomniał. A teraz pytanie do st. sierż. p. Macieja, czyli "głównego bohatera" tego artykułu. Proszę mi powiedzieć, jeśli jadę drogą przy, której stoi znak ostrzegawczy że na jezdnię może wejść zwierze, z jaką prędkością mam jechać. Tylko błagam, niech pan nie mówi, że z bezpieczną, bo to pojęcie jest zbyt względne. Chcę konkretów. Prawda jest taka, że w Polsce nie dba się o bezpieczeństwo ani pieszych, ani kierujących- nikogo. Wszędzie czyhają pułapki. Kierowca jadąc drogą, zamiast w głównej mierze skupić się na bezpiecznej jeździe to musi, patrzeć: a) czy nie wjedzie w dziurę, b) czy gapowaty pieszy nie wkroczy na jezdnię, c) czy domowe bądź dzikie zwierze nie wpadnie mu na maskę, Więc powinno się: zbudować bezpieczne drogi, stworzyć przepisy, w których pieszy i rowerzysta również powinien uważać na drodze, a nie być jak święta krowa i sprawić by zwierzęta w szczególności dzikie, nie wybiegały przed maskę samochodu, czyli przy drogach ustawić ogrodzenia. Pisząc o tym, wiem że nie każdy zgodzi się z moją tezą, ale biorąc pod uwagę wzrost liczby samochodów na polskich drogach, powinno się zadbać o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników a nie karać tylko i wyłącznie kierowców!

izi