UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Największe zagrożenie dla rowerzystów to piesi z lubością przechadzający się po ścieżkach rowerowych mimo braku jakiegokolwiek ruchu na chodniku. Ta lubość do łażenia po czerwonym pasie jest nagminna. Są też piesi z pieskami gdzie piesek na smyczy idzie po trawniku przy ścieżce a jego sponsor zaiwania po drugiej stronie chodnika. Z innego punktu widzenia jadąc autem dostaje epilepsji jak widzę kolaży jadących środkiem drogi i niereagujących kompletnie na dawane im sygnały oraz pierdzących właścicieli jadących komarkami potocznie zwanymi skuterami środkiem drogi 40/h. Zalewa mnie krew bo taki żółw nie dość że się wlecze to jeszcze smrodzi za bogatą mieszanką, patrzy w lusterko ale jego przedłużenie męskości nie pozwala mu zjechać do krawędzi drogi by nie tamować ruchu
hsh