UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zwracam się do Pana dyrektora Sarnowskiego; dobrze, że w swoim programie zajął się Pan Tyglem. Nie będę się wypowiadał co do sensu ukazywania się tej pozycji, i tytułu, bo to są rzeczy bezdyskusyjne/ TYGIEL zawitał w najdalsze zakątki kraju- mam na myśli biblioteki uniwersyteckie Kraków, Gdańsk, Olsztyn, a przede wszystkim Biblioteka Narodowa w W-wie, nie mówiąc o innych adresatach sfery kultury/. Nie będę mówił o treści/jakości TYGLA, być może za dużo tam treści wspominkowo-kronikarskiej nie zawsze interesującej szarego „ kulturalniaka” , choć dla potomnych bezcenne. Osobiście widziałbym tam współczesne życie Elbląga od teatru, poprzez literaturę do muzyki włącznie. Ale o co mi biega – otóż dystrybucja. To co przez niemal 20 lat istnienia Tygla miało i ma nadal miejsce to sprawa karygodna, wręcz skandaliczna; pieniądze z budżetu wydaje się na Tygiel, a potem ten Tygiel zalega chyba stosami gdzieś, a gdzie to sam nie wiem. Mam przed sobą Tygiel Nr 3-4/60-61 z 2010 roku gdzie nie ma żadnej wzmianki o możliwości nabycia tej pozycji. Jest owszem wzmianka o nabyciu numerów archiwalnych cyt:- Do nabycia numery archiwalne – 2 zł/egzemplarz + koszt wysyłki. Informacji o sprzedaży udziela: Jarosław Denysiuk – jardenis@gmail. com koniec cytatu. Czyli co – Tygiel już na samym wstępie skazany jest na sprzedaż archiwalną. cdn.
anal-chabeta