UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

a ja mam w nosie regaty. Pływam dużo dla samej przyjemności i nie zależy mi udawać regatowca i nazywać siebie kapitanem, a żonę I oficerem. Czy nie lepiej organizować zamiast regat festyny i zloty żeglarskie bez niezdrowego pseudowspółzawodnictwa?Co tydzień to jakieś regaty - absurd.

żeglarz bez patentu