UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

no tak, zwalić wszystko na kierowce, to bylo juz po 21,chmury, lekki zmierzch. rower oczywiscie nie oznakowany a rowerzysta sobie jechal chodnikiem to skad kierowca ma sie domyslec ze bedzie przejezdzal, sprawdzil czy nie ma pieszych, czy nie ma rowerzystow na sciezce rowerowej to droga wolna. A jak jakiś pijak z niesprawnym rowerem wpakowal sie w niego gdy samochod juz oprawie opuszczal pasy z duza predkoscia to nikt nie moze tego uniknac. Jakby rowerzysta skrecil2 mietry w prawo bo mu sie blednik zachwial to nawet by to nie bylo na pasach. wg mnie 99%winy rowerzysty 1% kierowcy ale ten 1% to zadna wina

bigT