UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie przesadzajmy z tym vetem. Pan dr Tomczyk nie piastował żadnej wladzy administracyjnej ani politycznej, a przecież od nich zależało czy obiekt podominikański znajdzie sie w rekach kosciola. Nie nalezy zapominac jak abp Głódź zabiegal na poczatku lat 90-tych o przejęcie tego zabytku. Ale odezwali sie tacy koryfeusze kultury jak Andrzej Wajda i inni w obronie tego miejsca na cele kultury. A koscioł w koncu obliczył, ile by kosztowało utrzymanie nowej powierzchni sakralnej i zrezygnowal. Znając Infułata Jozefczyka, to przecież pod wpływem sugestii pana Ryszarda by sie nie cofnął aby zawłaszczyc cokolwiek. Trzeba znac realia elbląskie i te dawne i te obecne. A co do "Mickiewicza" to stosunek pana dr Tomczyka byl zawsze pro, z wyjatkiem pana Smagały, któremu "przylozył" nazywając go epigonem brezniewowskim. Ale proces przegrał. Pozdrawiam. Izydor M.

Izydor M.