UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Widzę że temat szybko padł A szkoda. Mój wykształcony syn do tego zawodu podchodził trzy razy. Zawsze tylko jako stażysta w zastępstwie. Z końcem roku mu dziękowano-Klan był szczelny. Przyglądnął się wszystkiemu od środka. Mimo że młodzież go lubiła i miał sukcesy w pokojach nauczycielskich zawsze słyszał. .panie kolego-phi. .. Najgorsze były LAURY-dyplomowane Lubiły dużo zwolnień, lekcje zastępcze podwójnie płatne a najlepiej dwa etaty. Ze studiów pamiętał słowa Pani prof-od metodyki; pamiętajcie- choć czasami w klasie nie ma orłów Nauczyciel musi wzbijać się pod sufit. Gdy to wszystko skonfrontował To on powiedział-w mordę. .. dosyć tego! Chachacha a zarabia na tą chwilę trzy razy tyle co dyrektor szkoły. Inna sprawa gdy widziałem kartkówki dzieci-gimnazjalnych przecież, pytam się gdzie byli(są) ich rodzice. Rozpacz. pozdrawiam.