UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Niestety, byłem świadkiem wypadku, akurat stałem przy swoim, zaparkowanym samochodzie, 2m od miejsca zdarzenia. Nie przyjrzałem się dokładnie całemu zdarzeniu związanemu z impaktem, stało się to za szybko, zbyt gwałtowanie. Odnoszę jedynie wrażenie, że ta starsza osoba, kiedy wkroczyła na przejście, w ogóle nie spoglądała na bok. Tak jakby nie była świadoma tego, że wysepka po środku jezdni obliguje do ponownego zatrzymania się i rozejrzenia. Przytoczę także przepisy ruchu drogowego, albowiem po przeczytaniu komentarzy, widzę jaką niewiedzę mają piesi. Art. 13.KD 2011 1.Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3,korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. (Tak, pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem, o ile już wkroczył na tą jezdnię) ale: Art. 14.KD 2011 Zabrania się: 1.wchodzenia na jezdnię: a. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, (nie drodzy piesi, nie macie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, zyskujecie je tylko w momencie, kiedy dany kierowca, zmienia kierunek ruchu, czyli, skręca) Wydaje mi się że kierowca widział staruszkę, ale był przekonany że ona zatrzyma się na wysepce, ta jednak nie spoglądając w stronę nadjeżdżającego pojazdu, weszła na jezdnię.

seniorre