UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przede wszystkim zmiany należy rozpocząć od samych zainteresowanych czyli od uczniów. W domu potulni jak baranki a w szkole, w grupie pokazują rogi i na co ich stać. A stać ich np. na powiedzenie do nauczyciela, że jest wredny, głupi, debil, że czemu tyle zadaje. .. Można wyliczać w nieskończoność. Rodzice też nie są bez winy. Kochają swoje pociechy tak bardzo, że pomimo iż dzieciak ma problemy z 40% przedmiotów będą obwiniać za to wykładowców danych przedmiotów. Bo przecież najmądrzejszy jest uczeń, to nauczyciele są durni - twierdzi większość uczniów i rodziców, chyba się nie mylę prawda; ) Kiedyś nauczycieli młodzież szanowała, potrafiła przeprosić i przyznać rację nauczycielowi, od którego dostał linijką po ręce. .. Dziś nauczyciel nic nie może, nawet za "frak" pociągnąć ani krzyknąć, bo zaraz będzie obwiniany za wyżywanie się psychiczne na uczniu. Wychodzę z założenia, że system 8 klas był zdecydowanie lepszy i młodzież była spokojniejsza i grzeczniejsza a dziś gimnazjaliści czują się Alfą i Omegą jakby pozjadali wszystkie rozumy. Ich wizerunek ( image ) pozostawiam do przemyślenia dumnym rodzicom. .. Czasem wydaje się, że makijaż czy fryzura a'la irokez ( które pochłaniają jakąś chwilę czasu ) jest ważniejsza niż powtórzenie ostatniej lekcji do kartkówki, a co za tym idzie ? kolejna i kolejna 1 bądź 2.. .