UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak wyżej, chyba masz rację. Pan Tomczyk napisał w swojej powieści "Schody" że pan WIktor, laureat i przyjaciel Mistrza, przychodził pilnować mieszkania i podlewać kwiatki. To się nazywa solidarność.