UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Patos i megalomania takie skojarzenia mam po przejaskrawionych zapowiedziach atrakcji 3 maja w Elblągu w wykonaniu przecudnej urody Rzecznik UM p. Anny Kleiny. ELO - czyli Electric Light Orchestra to zespół rockandrollowy lat 70 i 80 założony przez Jeffa Lynna, który był tam gitarzystą i śpiewakiem. ELO grali progresywny i klasyczny rock dodając niespotykane instrumentarium typu skrzypce czy wiolonczela. ELO part II, to z kolei nieudana reaktywacja poprzedniej plenum titulare formacji, bez udziału i bez zgody Jeffa Lynna. Nic zatem dziwnego, że ich jedyny album ZOOM w 2001 byl artystyczną i komercyjna porazką. Zespół który teraz będzie bawil elblążąn, to dziesiąta woda po oryginale. Po prostu, jakis współpracownik, otrzymał prawo wykonywania repertuaru ELO i czyni to lepiej czy gorzej. Pisanie o tym peanów w rodzaju : Jeden z największych zespołów w historii rocka, jest zwykłym nadużyciem i wprowadzaniem w bład. Byc moze, nie przeczę zabawa przy klasycznych utworach ELO w dobrym wykonaniu Phile batesa i jego zespołu będzie świetna, sam tam chętnie pójde, ale niech p. Kleina nie uprawia propagandy sukcesu w gierkowskim stylu i nie przegina w swojej tworczosci
BEZ ŚCIEM, proszę