UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Co tu dużo szukać. Nie dalej jak w ostatnią niedzielę inny "miszcz" kierownicy pomykał swoim super 25-letnim "mesiem beczką" w godzinach popołudniowych ulicą Żyrardowską. Jest to ulica osiedlowa, gdzie obowiązuje ograniczenie do 20 km/h i są umiejscowieni "śpiący policjanci". Jemu to jednak nie przeszkadzało, z prędkością około 90 km/h przeleciał nad policjantem i z grzechotem starego zawieszenia i wyciem zakatowanego silnika zaliczył ostre hamowanie przed skrzyżowaniem, dobrze, że jeszcze miał jakieś hamulce. Ciekawe co by było, jakby go podbiło na tym policjancie i wrzuciło na chodnik, którym szli ludzie? Ale co tam, przecież on w swojej super furze jest niezniszczalny. Brak słów, którymi takie zachowanie można określić. On jednak zrozumie dopiero wtedy, gdy zrobi sobie naprawdę dużą krzywdę, bo przecież to, że może zabić inną osobę to szczegół.
perpetum mobile