UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Drogi Jamess’ e, nie bardzo rozumiem: stary Dżem, nowy Dżem. To dlaczego ten nowy Dżem bazuje na utworach starego Dżemu. Niech nowy Dżem ze swoimi nowymi dobrymi, jak piszesz, kawałkami zapracuje na własną legendę. Pozwolę sobie zdecydowanie poddać w wątpliwość popularność zespołu bez tych właśnie starych kawałków. Zgadzam się z Tobą, że Ryśka nie da się podrobić, powiem więcej, Ryśka wręcz nie wolno podrabiać. Nie mam nic do Macieja Balcara, nie twierdzę że nie może, czy nawet nie jest dobrym wokalistą bluesowego zespołu. Irytuje mnie tylko stwierdzenie, że jakoby już dawno zmierzył się z legendą Ryśka, sugerując że wyszedł z tego zmierzenia na tarczy. Reasumując: nowa nazwa, nowe kawałki, nowa legenda. W przeciwnym wypadku szacunek i wspomnienie prawdziwej legendy polskiego bluesa, bez którego nie tylko nie byłoby starego, ale nowego i żadnego Dżemu. I nie chodzi tu o żadną akceptację tylko uczciwe przyznanie się do Ojca sukcesu. Myślę że zespól, za to co Rysiek dla niego zrobił jest mu to winien. Nie oszukujmy się, Dżem do paw, whisky, skazany na bluesa, człowiek w czarnym kapeluszu, outsajder, czerwony jak cegła, itd. DŻEM TO RYSIEK i nic tego nie zmieni.

baal6666