UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
A tak na marginesie to irytują mnie próby wdrażania na siłę unijnych pomysłów. Wygląda to na bezmyślne kalkowanie planów tworzonych przez UE w oparciu o możliwości gospodarcze tamtejszych miast miasteczek i regionów i dla nich głównie dedykowanych. To całkiem inne realia gospodarcze. Warto pamiętać, że poziom życia tamtejszych małych miast i miasteczek jest często wyższy niż naszych największych metropolii. Tam jak pomysł nie wypali - nic się zapewne nie stanie. W miastach i miasteczkach dalej będą bogato żyć. W Polsce takie bezmyślne kalkowanie/wdrażanie planów UE + centralne ustalanie może doprowadzić do ruiny wiele miast i miasteczek. Ale na szczęście to tematy zastępcze, których serio nikt nie traktuje. Idą wybory. Irlandia nie wypaliła, podatek liniowy nie wypalił, Smoleńsk może nie wystarczyć – to ściemniamy o czymś innym. Bezpieczny temat – o wiele lepszy niż np. reforma oświaty z bezmyślną produkcją setek tysięcy licencjatów w zawodach nikomu nie potrzebnych. Czerwony