UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie obchodzenie zwycięstwa nad Krzyżakami wpisuje się jak najbardziej w krajowy trend. W końcu oskarżani o "polskie" obozy zagłady, nietolerancję, antysemityzm, nieprzychylne nastawienie do Niemców i Rosjan, musimy pokazać, że jesteśmy narodem umęczonym i cierpiącym, może przestaną wtedy rzucać w naszą stronę zarzuty. Jeśli jakaś rocznica nie wiąże się z "wielką żałobą narodową", to jej nie obchodzimy. W końcu Polska, to cierpiący mesjasz narodów. No i co by było, gdyby Polacy przypomnieli sobie, że potrafią walczyć i zwyciężać? Jeszcze by rząd na taczkach wywieźli, tupnęli nogą na włążącą nam z buciorami UE i powiedzieli dość temu całemu bajzlowi dookoła. Nie, zdecydowanie nie możemy celebrować rocznic przypominających, że jednak potrafimy walczyć i zwyciężać.
wik-tor