UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
http://www.marinetraffic.com/ais/pl/shipdetails.aspx?mmsi=209840000&header=true ośmiotysięcznik czyli niewielki, zanurzenie 6,6 metrów. Obecnie nie udaje się utrzymać głębokości toru wodnego 2m. Przewiduje się wykopanie kanału o głębokości 5m i długości ok 30 kilometrów. Wykopać ten kanał, to drobnostka, ledwie jakiś miliard wydany z kasy Urzędu Morskiego. Czyli nie ujmowane w kosztorysie przekopu. Ale do opłacenia przez podatników. No, ale wykopać to drobnostka. Będzie on zalewany półpłynnymi osadami. Trzeba je wydobywać. Sądzę, że 2-3 pogłębiarki stale pracujące dadzą radę. No i jeżeli jakieś biznesy oprą się o taki transport, to trzeba będzie likwidować zalodzenie w okresie mrozów. Nie wiem, czy atomowy lodołamacz da tu radę. Trzeba zapytać ruskich jak robią to na rzece w Kaliningradzie. Wydaje mi się, że kolejny etap, to budowa gdzieś w Kątach elektrowni atomowej. To roztopi lód w części zalewu i zapewni dopływ świeżej wody morskiej do Zalewu. Może dzięki wydobyciu szamba z dna, uformowaniu wysp i dopływie świeżej wody z elektrowni atomowej, będzie można latem zanurzyć się w wodzie bez obrzydzenia i ryzyka poważnych chorób. Tak jak to było, jak w Elblągu nie było żadnej oczyszczalni.
sceptyk