UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Moje dziecko ma ponad 25lat. Moje dziecko zostało uszkodzone przy porodzie więc o odszkodowaniu dziś nie ma mowy. Moje dziecko cierpi na DPm, Epi, wadę wzroku, cukrzycę, uporczywe migreny i niestety na bardzo silne zaburzenia emocji i zachowania. Mojego dziecka nie akceptuje nikt nawet rodzina. Szczęściem lub nieszczęściem jest że wszystkiego ma po trochu np. chodzi ale nie pisze, ataki epi ma tzw. małe a cukrzyce II typu. Za to iloraz inteligencji powyżej przeciętnej. Skończyło więc szkoły, studia ale lepiej się do niego nie odwracać plecami-już kilkakrotnie tylko dzięki interwencji policji nie doszło do tragedii i udało się umieścić nasze dziecko w psychiatryku (7 pobytów). Moje dziecko ma stałą rentę socjalną i zasiłek, ojciec świadczenie z gminy na opoiekę za całe 520 zł. A ja w tym chorym kraju uwijam się cichaczem na blisko 4 etatach abyśmy mieli za co żyć!! BO - nasze dziecko potrzebuje serca ale i też wielu lekarstw, rehabilitacji i dobrych specjalistów nie wspomnę o wyżywieniu przy cukrzycy. Dlatego diabli mnie biorą gdy słyszę głosy ludzi, którzy zazdroszczą nam tego nędznego świadczenia bo w to, że rząd nas zrozumie dawno przestałam wierzyć. Doskonale odczuwamy to ciche przyzwolenie na powolną eliminację i "eutanazję". Mimo wszystko kochamy nasze dziecko i zejdziemy razem z tego świata gdy czara goryczy się przepełni, ale jeśli kogoś z wypowiadających się tutaj przeciw rencistom socjalnym mimo wszystko nie przekonuje nasza historia - chętnie się z nim zamienimy, mama