UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Czytam i po takich wypowiedziach na miejscu pana J.N. zastanowiłbym się nad opuszczeniem tak przyjaznego miasta. Ale gdzie się udać? Nawet na Alasce wstydziłbym się spojrzeć misiom w oczy. No chyba, że ciepły kącik u boku ANNY. K

trogli