UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Niestety spotkałem się z Panem chcąc przedstwić problem jaki stworzył Pana podwładny. Mimo jasności sytuacji i obrazu jasnego popartego dowodami w postaci świadków, nie potrafił Pan przyjąć mojej argumentacji lub też Pan nie chciał. Po tym spotkaniu doszedłem do wniosku ( około 2 lat temu ) że bardzo trudno przyjmuje Pan zdanie innych a jeszcze bardziej jest Pan odporny na racje innych osób. Cóż " punkt widzenia zależy od punktu siedzenie". Mam nadzieję, że zmieni Pan punkt siedzenie i to nie za długo, a zaraz za Panem zmienią siedzenia Pańscy strażnicy. A tak w nawiasie przydało by się im trochę gimnastyku bo brzuszki porosły im po kolana. Widok ten nie jest przyjemny, brzuchaty strażnik, rozchemłana kurtka, czapka na bakier. Tak się reprezentują. nie pozdrawiam