UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Panie Miejscowy Aborygenie, trzeba czytać uważnie i ze zrozumieniem to łatwo dojdzie się "tołku", cokolwiek miałoby to znaczyć. No i zanim się kogoś skrytykuje, dobrze jest przemyśleć, co samemu chce się powiedzieć. Z Pana nieskomplikowanego, z niepogmatwanym wątkiem tekstu wynika, że bierze Pan czynny udział w "tworzeniu Mienia Komunalnego i Wspólnot Mieszkaniowych", i to zarówno w Elblągu jak i w Pasłęku. Radzę, skoro już także bierze Pan udział w zarządzaniu (o zgrozo!!!) przeczytać wreszcie parę ustaw i dowiedzieć się, jak się tworzy mienie komunalne i jak powstają wspólnoty. No i nie wiem czy porównanie wspólnot mieszkaniowych do "kociołków", mimo że bardzo obrazowe, jest najszczęśliwsze i czy członkowie tychże wspólnot podzielą mój zachwyt. Właśnie w tym tkwi cały problem, że zarządca, wieszający przed wejściem do firmy wielką tablicę z zapewnieniem profesjonalnej obsługi mieszkańców, nie traktuje każdej wspólnoty indywidualnie, mając na względzie jej specyficzne problemy i potrzeby tylko jak kociołki, do których się wrzuca ale jeszcze lepiej (!!!) wyjmuje. Rachunek ekonomiczny jest rzeczywiście prosty: czynsze i zaliczki do zarządców - to doskonale choć faktycznie boleśnie "wyreguluje rzeczywistość najemców i właścicieli" - tylko kto będzie dorzucał do kociołków, bo kto już dziś z nich wyjmuje garściami to wiemy. Przez niepotrzebne, nic nikomu nie dające rozdmuchanie sprawy zadłużenia ZBK przez zarządców i beznadziejne próby wyjścia z sytuacji ze strony gminy zapowiada się rzeczywiście długi proces tylko z reguły boli nie tych co powinno. I jeszcze jedno, Panie Wojtku, pogrobowcem ZBK Pan nie jest, bo ZBK jeszcze istnieje i miejmy nadzieję, że decydenci się opamiętają i pomimo wszystko nie zlikwidują ani nie przekażą dochodu gminy w łapy zarządców, bo może dojść do totalnego chaosu. A aborygeni to określenie ludności rdzennej, tubylców więc po co jeszcze ten "miejscowy"?
[MARCO_POLO]