UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Prosze was ludzie, naoglądaliście się filmów i wszyscy myślą, że tylko labladory i goldeny mogą być terapeutami. Coraz więcej bernenczyków jest zrzeszonych. W innych krajach znajdziecie też Rottweilery, Amstafy, colie i stafiki. Co nie zmienia faktu, że wymagania jakie nakłada się takim psom są bardzo wysokie. Jak już bylo napisane, nawet wiele rasowyc psow odpada w trkacie testów. Tu nie chodzi o kase jaka się zapłaci, tylko o wiedzę o tym psie i o jego przeszłości. Sama mam psy ze schroniska, są bardzo spokojne i kochane, ale nie odważyła bym się z nimi pracować w terapii, bo nie wiem jak było kiedyś, czy nie były krzywdzone. W ten sposob sie schroniska nie opustoszy. Może gdyby ludzie przestali rozmnażać KUNDLE - bo tak, kazdy pies bez rodowodu, to kundel - to nie było by ich tyle w schronach. Wystarczy jeden zabieg. I troche pomyslunku. Jak patrze na ogloszenia na portelu to mi sie slabo robi. Yoreczki, nie yoreczki, a żaden z nich obok PRAWDZIWEGO Yorka nie stał. Błagam was ludzie, dajecie się robić w balona, jak małe dzieci. To smutne. Do pracy w takiej terapii są potrzebni odpowiedzialni ludzie i sprawdzone zwierzęta. A takich jest bardzo mało ! Brawo Pani Asiu !

grasz