UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
CD. Andersena Na fali wyborów w końcu wyleciał, choć się odgrażał że on to spokojnie jeszcze pięć lat posiedzi, a nawet do Strasburga się odwoła. No i w końcu czas przyszedł na ? Kogo ? Nie uwierzycie. Dyzma ! Dostał pseudonim bo kto oglądał film z Czarkiem ten w mig zrozumie. Jakoś tak szybko jak awansował tak szybko na emeryturę (zasłużoną ?) odszedł i słuch o nim zaginął. No i nastał czas w końcu na tego ciągle, zawsze i permanentnie DRUGIEGO ! Ubrawszy się w białą koszulę pod rękę z ze swoim Padre udał się do włodarza, gdyż jego opinia niezbędna w tym względzie była, a i względy znajomości największy tu atut miały. No i stało się ! Nad Floriano-Waticano biały dym się uniósł i został długo oczekiwany DRUGI tym PIERWSZYM. A otoczył się świtą co to maniery i wychowanie najlepsze z najlepszych posiadło. I tak sobie siedzą lulki palą, hulanki i swawole odprawiają.
Andersen