UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Matti. Następnie pojawiły się dwa różowe słonie, jeden przeskakiwał przez drugiego klaskając tylnymi kończynami, był tam też Prezes który ubrany w zielony surdut i czapkę napoleona, pokrzykując raźnie z małpką kapucynką o kocim pysku na ramieniu, błogosławił wszystkim głupcom wokoło, i ty tam byłeś, jakże szczęśliwy i spełniony. Ahh, i w tym momencie się obudziłeś drogi przyjacielu, nie ma milicji spadającej z drzew, słoni, małpki i prezesa. To był tylko sen. Nie czytaj Faktu przed snem. Pozdro.

p.beatman