UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pisze się piękne programy na temat bezpieczeństwa, a ja powiem jedno-gdyby każdy robił tylko to, co do niego neleży, to byłby porządek. dzielnicowi-sprobujcie się dodzwonić do jakiegoś dzielnicowego. Nie ma ich, ciągle są w terenie-nieby. Niby mają dyżury, ale tez ich tam ie ma. A jak się ich wezwie to nie chcą zakłądac Niebieskiej Karty ani pisac do komisji o le czenie akoholowe, bo zawsze uważają że to za wcześnie. jak są interwencje już w domu to spisza i jadą. Dopiero jak jest kosa w plecach to wtedy sie zajmują tym. Ogólnei jest kicha i tak naprawdę nie ma znikąd omocy. Co z tymi dzielnicowymi!Pzrecież w tym przypadku powinno się gościa wcześniej już zamknąć, założyć mu sprawę itd. A tu co? Tylko trup przekona służby do reagowania. Tylko ze wtedy już za późno.
fughorgh