UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie macie racji, macie problem. Chcecie na siłę przekonywać innych do swoich racji. Nikt nie ustosunkował się do mojego postu na stronie 7,bo jak widać zbytnio to uargumentowałem. Zamiast tego w kółko slogany i, co gorsza, radość z drożejącego produktu, którego nie używacie. Typowa postawa psa ogrodnika. Papierosy zrobiły wam krzywdę, o czym pisałem, jednak nie jest to krzywda taka, jaką opisujecie, czyli smród i trucie się, a krzywda społeczna. Bo papieros wciąż równa się prestiż, męskość jak na starych reklamach Cameli, a wy nie zapaliliście go z różnych powodów wtedy, gdy było to w jakimś sensie nobilitacją. Stąd ta zapalczywość i nienawiść w stosunku do palaczy, których pewnie też znacie i nikt nie powie im tego w twarz, bo są to wartościowe znajomości. Przepis przepisem, ale zastanawia fakt, że dopiero po jego wprowadzeniu pojawiło się tylu przeciwników. Jesteście słabi, jeśli palacze dmuchali wam dymem w japy, a wy, przed zmianą prawa, udawaliście, że to wiatr wieje.
tamten co pisał na 5 stronie