UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Rafał ma 100% racji. Sam należę do KM i noszę jego barwy co nie znaczy, że nie utrzymuję kontaktów z innymi klubami/organizacjami/stowarzyszeniami motocyklowymi. Staramy się jedni drugim nie wchodzić w drogę, co nie znaczy, że nie możemy coś zrobic razem. To nie jest tak, że jak któras ze stron jest organizatorem jakiejś akcji, to drudzy nie mogą się przyłączyć - wprost przeciwnie. W mieście jest tyle do zrobienia, że dobrych "dusz" nigdy za wiele. Co do osoby piszącej parę postów wyżej: MotoMikołaje to akcja motocyklistów z Grupy Elbląg ( szacunek ) Orły pomagają w Marwicy w Domu Dziecka, El. riders ( o których pierwszy raz słyszę - sazcunek również ) pomogli w przedszkolu. Są zwolennnicy jazd w grupach bez przynależności do klubów, są ludzie, którym odpowiada hermetyczne środowisko klubowe - ale tam panują określone zasady. I na to trzeba przystać.
big