UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Wszystko fajnie, lepiej zapobiegać niż leczyć - ale co w przypadku gdy np problem z zębem pojawił się np po jakimś przypadkowym uderzeniu? Zresztą, nie słyszeliście nigdy o problemach które są "niewidoczne", a które pojawiają się nagle? Ja też myję zęby codzinnie i na corocznej wizycie nie raz słyszałem że mam problem tu, czy na innym zębie. I co, mam czekać 3 dni na ŁASKAWĄ pomoc? Wiem że NFZ mało płaci za weekendy - ale kutwa PO TO JEST NFZ ŻEBY POMAGAĆ, PO TO SĄ LEKARZE ŻEBY POMAGAĆ, PRZECIEŻ LUDZIE NA ZŁOŚĆ TEMU SYSTEMOWI SOBIE KRZYWDY W WEEKENDY NIE ROBIĄ - i nie chodzi tu tylko o zęby ale o wszystkie inne problemy zdrowotne. Co mnie obchodzi to że tu *j* tak rozporządzają pieniędzmi pacjentów? BO NIE PO TO CZŁOWIEK PŁACI SKŁADKI, ŻEBY TRAKTOWANO GO JAK PROBLEM, ale po to by taki lekarz jeden z drugim tą pracę w ogóle miał, a pacjent - żeby go wyleczono.
4m3b4