UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To jest bardzo dużo pieniędzy, zważywszy na ryzyko i poziom odpowiedzialności. Jeśli prezydent rażąco nie naruszy prawa, to - niezależnie od stanu miasta - wynagrodzenie otrzymuje. Jedyne ryzyko to brak reelekcji za 4 lata, ale jak się odpowiednio "zakorzeni" to może spędzić na tej funkcji kilka kadencji (vide - poprzednik). A przecież, jako podatnicy nie "zatrudniliśmy" fachowca wysokiej klasy, gwarantującego sukces choć w części, a jedynie "mniejsze zło". Nie dziwmy się więc, że finanse publiczne mają się tak, jak się mają, a nam podnosi się VAT i inne daniny. Wynagrodzenie nie jest miarą wartości funkcji prezydenta Elbląga jako sporego miasta, ale powinno być miarą tego, jak to miasto się prezentuje gospodarczo. Ale od nas, wyborców, jak widać, zależy niewiele.