UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W mojej ocenie kandydat Elbląskiego Dobrego Samorządu nie jest liderem żadnego ważnego środowiska politycznego w Elblągu. Jego atrakcyjność mierzona może być tylko ilością etatów do zaoferowania; pierwszy kąsek jaki rzucił Słonina SLD to obietnica wiceprezydentury dla Marka Gliszczyńskiego, który po klęsce wyborczej jest teraz na politycznym marginesie. Ale ta propozycja wywołała wielkie oburzenie w samym SLD, bo Gliszczyński ma w swoim ugrupowaniu duży negatywny elektorat. To pierwsze pudło Słoniny w walce o przychylność SLD. Aparat nie takiego gestu oczekiwał. Wszystkie spekulacje dotyczące propozycji dla PiS i Jerzego Wilka zostawmy na razie, dopiero dziś zbiera się w Warszawie Komitet Polityczny PiS i dopóki Leonard Krasulski nie przywiezie zgody od Prezesa do żadnych rozmów w Elblągu nie dojdzie. A Kaczyński patrzy do przodu co trzeba mu oddać i dla niego ważniejsze jest utrzymanie mandatu posła dla Elbląga niż małe lokalne sprawy w nieistotnym politycznie mieście. Za pół roku rusza kampania do parlamentu i to jest teraz ważniejsze dla PiS niż dogadywanie się z tracącym wpływy Słoniną. Bardziej prawdopodobne jest porozumienie na linii PO-SLD lub PO-SLD-PiS niż poparcie dla Słoniny. On moim zdaniem wyczerpał swój kapitał polityczny. Niebieski.