UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ciekawe jak zachowają się przez te dwa tygodnie kandydaci. Wydaje się, że jedynym zachowaniem, które może pozwolić na nieprzypadkowe zwycięstwo jednego z nich jest dążenie do debat. HS debata pozwali odsłonić słabość merytoryczną GN i nierealność jego pomysłów. W eliminacjach HS mógł olać debaty teraz musi do nich namawiać. Z kolei GN debatą może udowodnić, że nie jest tylko mniejszym złem ale coś pod sufitem ma i zasługuje na Prezydenta. Debata o sprawach trudnych nie o wizji Elbląga za lat naście powinna zadecydować o wyniku wyborów. Na wybory nie poszło 60% uprawnionych. Dla wielu z nich nie ma dużego znaczenia kto wygra i nie uczestniczą w wyborach. Ich życie w żadnej mierze nie zależy od tego kto rządzi czy jak rządzi i mogą sobie pozwolić na nieuczestniczenie zamiast głosowania w ciemno. Ale pójdą na wybory jeżeli któryś z kandydatów wygra debatę/debaty zdecydowanie. Pójdą jeżeli uwierzą, że warto a nawet trzeba bo ten drugi rzeczywiście się nie nadaje. Debaty powinny ich do tego zmobilizować. Inaczej o wyniku zadecyduje przypadek albo ilość politycznych fanatyków typu Aborygen w obu obozach. Zadecydować powinni ci, którzy nie głosowali wcześniej. Czerwony.