UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
- wchodzę do bloku - czekam na windę - nie idzie wystać bo portier który ma kanciapę obok - kopci; - jadę windą - smród - bo przede mną jechał palacz - jadę na wstrzymanym wdechu – na 8 piętro; - byłem kiedyś w amfiteatrze na koncercie - nie było chwili żeby ktoś (z boku, z góry, z lewej albo z prawj)nie kopcił; - idę korytarzem - sąsiad kopci - bo przecież nie będzie palił w domu; - siedzę w domu - otwarte okno, a sąsiadka z dołu, wygląda przez swoje okno i kopci, a dym leci do góry i wpada mi do pokoju; - idę z dziećmi do parku, na ławkę – paniusie na ławce obok kopcą; - na plac zabaw bujam dziecko na huśtawce, a na sąsiedniej babcia z petem w zębach buja wnusię; w piaskownicy obok – mamusia kopci i pomaga stawiać babki córeczce; - stoję na przystanku, ze mną 9 osób - trzy palą - zaczyna kropić więc chowamy się pod wiatę - trzy osoby nadal palą - wszyscy wdychają; - idę ulicą, stoję na przejściu dla pieszych, itp. - co chwilę spowijają mnie obłoki cudzego dymu. LUDZIEEE !!! - trochę kultury, wyczycia i nie byłyby potrzebne ZAKAZY; A może się czepiam?
wyczulony na dym