UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Spika bardzo ciekawy pomysł, ale nie do spełnienia w PL. 1 Koszty byłyby ogromne, taki alkomat mógłby często stanowić ponad połowę wartości auta, nie mówiąc już o tym polonezie z artykułu. Musiałby być dokładny, homologowany itd. , tutaj nie ma mowy o chińskich zabawkach za 100-200 PLN. 2 Przetargi na takie alkomaty wygrały by rodziny rządzących(czytaj były by bardzo drogie, tak samo jak było chociażby z wprowadzeniem kas fiskalnych dla taxi, w przeciągu roku, półtora potaniały o prawie 50%). Co do Szwecji (zresztą jak w całej Skandynawii) tam poprostu są olbrzymie kary za wykroczenia/przestępstwa drogowe i dlatego jest taki rygor. Tam wszyscy jeżdżą przepisowo, bo wiedzą czym to grozi złamanie przepisów. Mimo szybkich aut w wioskach i miastach nikt nie szaleje (nawet nie przekroczą prędkości o 5 km/h), za to drogi mają zupełnie inne i nie ma bezsensownie postawianych znaków jak w PL (ile razy spotykasz się z sytuacją, że remontu u nas już dawno nie ma, a ograniczenie, które było postawione na czas remontu dalej jest ?). Jak dla mnie kierowców jeżdżących po kieliszku powinno się bardziej surowo karać. 1.Zabranie prawa jazdy dożywotnio. 2.Przepadek samochodu na rzecz Państwa. 3.W przypadku spowodowania uszczerbku na zdrowiu osoby trzeciej wypłacanie "renty" z własnej kieszenie sprawcy, zasądzonej przez Sąd.

mechanik_amator