UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Spławikowe wędkarstwo zawodnicze także dla mnie jest dziwnym tworem, co innego spinningowe, które bardziej "czerpie" z wędkarstwa rekreacyjnego. Amatorowi białej ryby nic nie przysporzy tyle frajdy co feeder. :) Co zaś tyczy się kłusowników, tu mowa o szarpakowcach, myślę, że artykuł nie do końca opisuje tę zbrodniczą metodę "połowu", bowiem zbyt delikatnie, tymczasem jest to najbardziej brutalna ciągnięta po dnie kosa rozrywająca trzewia rybom w zimowiskach i aż serce się kraje gdy widać to zjawisko wczesną wiosną lub jesienią. Kontroli jest za mało (ja jeszcze w tym roku nie miałem), kary zbyt niskie i coś się w tym kierunku musi zmienić dla dobra rybostanu. Z całego kłusownictwa najbardziej boli mnie właśnie ten szarpak uskuteczniany przez ludzi totalnie bez wyobraźni.