UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Panie Marku jak ładnie brzmi to, co pan napisał. Wiele pańskich tez było by prawdziwych gdyby, okręgi były jednomandatowe i partie niebyły dotowane z budżetu państwa. Przy tej ordynacji na poziomie miast wielkości Elbląga bezpartyjni kandydaci nie maja szans w starciu z partiami. A dobór list partyjnych nie do końca jest taki jak pan pisze. Na ogół na czele listy, (czyli mając największe szanse, znajdują się kandydaci silni partyjnie a nie obywatelsko - oczywiście są wyjątki) Stąd bierze się niestety tak słaba rada. Pisze pan:, „ … że praca w radzie jest stabilna, pozbawiona agresji i awantur politycznych, że potrafimy się porozumieć” To znaczy, że wszystko jest dobrze i miasto jest rządzone dobrze, czyli nie mamy, po co głosować na opozycje, czyli na pana. Bo gdyby zapadały złe decyzje to wy radni opozycji powinniście głośno przeciw nim protestować i nas obywateli o tym informować. Panie Marku serdecznie pana pozdrawiam, bo za wiele rzeczy pana szanuje. Acz z tym, co pan pisze w większości się nie zgadzam. Bo wybory do samorządu nie maja być przeniesioną z poziomu krajowego wojną miedzy zwolennikami PiS, PO czy SLD, a wyborem najlepszych ludzi do Rady- bez względu na szyld partyjny.
WojŁawrynowicz