UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wśród rozlicznych oznak tumaństwa (przejawy bandytyzmu i głupoty na drogach - dominujące w medialnej kakofonii) wyłania się przed wyborami potrzeba rzeczywistego realu i samorządowej codzienności, której, jak by nie wyglądać i patrzeć nigdy w naszym mieście nie było i jak widać obecny układ (władza + apologeci + ludzie dysponujący znaczącymi funduszami) nie gwarantuje nawet oznak takiego stanu. Bardzo nie lubię odgrzewanych kotletów, a już na pewno nie tych w dublecie konserwowym. Jak można sądzić, że ludzie, którzy tworzyli inna rzeczywistość (przez wiele lat) nagle staną się lokomotywami zmian na antypodach swego dotychczasowego dorobku? Jestem z pokolenia ludzi, którzy niestety urodzili się w latach pięćdziesiątych, panującego socjalizmu i tamta rzeczywistość z wszelkimi jej konsekwencjami i skutkami sklasyfikowała mnie i wielu ludzi, jako banitę ówczesnego układu społecznego. Na jakiej więc podstawie należy sądzić, że ludzie, którzy tamtą i obecną wielce powikłaną rzeczywistość tworzących nagle zmienią "religię" i nabędą umiejętności, których nigdy nie posiadali i udowodnili to po stokroć. To obrona twierdzy oblężonej, której mury dawno już spróchniały a zawartość i potencjał przypominają Orwellowski model. A więc nie ważne czy to Pan N, ważne, aby nie oni ze świtą, której zawdzięczamy równię pochyłą Elbląga.

MiejscowyAborygen