UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
WG - w każdym calu ma rację. Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu wydało niedawno HERB ELBLĄGA w formie ryngrafu, na metalowej, półokragłej blaszce - herb ten dosłownie "raduje oko" nawet przeciętnie zorientowanego w heraldyce "oglądacza". Natomiast ten na ratuszu poraża swym kiczowatym wyglądem!Wydaje mi się, że w czasie wichury będzie dzwonił głośniej niż dzwony w Katedrze. Zacni decydenci w UM nie zauważyli [oni tam uważają się za największych znawców w każdej kwestii, nawet w heraldyce], że np. w przedwojennym Elblągu erygowano wiele herbów miasta, z reguły na budynkach użyteczności publicznej, ale były to herby solidne, wykonane z piaskowca, cementu, tynkowane, rzeźbione w drewnie itd. , np. na d. SP - 4 przy ul. Mickiewicza, w szpitalu przy ul. Żeromskiego, w kamienicy naprzeciwko dworca, znanej z pomieszkiwania pradziadków obecnej kanclerz Niemiec, na smukłej wieży ratusza przy d. Friedrich-Wilhelm-Platz (dzisiaj Plac Słowiański) etc. Były też b. ładnie malowane herby na innych obiektach, m. in. zachowane do dzisiaj na silosach zbożowych "Der Elbinger Hafengesellschaft mbH" nad rz. Elbląg, czy na Bramie Targowej - od strony ul. Stoczniowej. Kto i dlaczego wpadł na tak fatalny pomysł tego herbu na nowym/starym ratuszu?Trudno powiedzieć, ale pewnie ta chybiona idea wyszła z kręgu tych znawców przedmiotu, którzy zaplanowali powszechnie krytykowaną "filię Muzeum przy Katedrze", czyli ten cały ogródek archeologiczny.
erg..