UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
W pełni się zgadzam z przedmówcami i autorką artykułu. Sama jestem pracująca za minimalną - szefowa mami podwyżką co pewien czas, a ja. .naiwna czekam. Ze względu na sytuację rodzinną nie zmienię miejsca zamieszkania. Pracy szukam ciągle, chciałabym pracować w zawodzie (zawsze potrzebnym, choć zdaje się, że mamy przesyt w naszym mieście), ale jestem coraz bardziej zdesperowana - pójdę, gdzie zarobię więcej niż 984,15zł netto. Obecnej pracy nie porzucę, bo każdy grosz się liczy (tę potrzebę też wykorzystują nasi rodzimi "byznesmeni i byznesłumenki"). Przy okazji - uważam, że płaca powinna być adekwatna do stanowiska i doświadczenia - w tej chwili mamy sytuację, że osoby z większą odpowiedzialnością zarabiają tyle, co osoby z praktycznie żadną (nie podam stanowisk, żeby nie narażać się na różne zarzuty). Mogłabym się bardziej rozpisać, ale myślę, że Państwo wiedzą, o co mi chodzi. pozdrawiam
Pracująca-szukająca