UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
A gdzie w tym wszystki mężczyźni-ojcowie??? Czemu wszyscy zawsze mówią o bólu kobiety. Przecież nienarodzone dziecko ma zawsze dwójkę rodziców. Rozumiem że to kobieta nosi w sobie dziecko, że ona odczuwa wszystkie aspekty bycia w ciąży ( hormony, nudności, zmienne nastroje itp. ) ale ojcowie również na swój sposób to przeżywają ( cieszą się jak wariaci z poczęcia, głaszczą po brzuchu przyszłą mamę itp. ). Myślę że ojcowie nienarodzonych dzieci przeżywają stratę równie mocno co mamy tylko nikt o nich nigdy nie mówi. Może dlatego że nie okazują tak swoich uczuć, może dlatego że starają się być twardzi i wspierać swoją partnerkę, pocieszać ją. Chciałbym żeby do wszystkich dotarło że strata dziecka jest taką samą stratą i tragedią dla obojga rodziców.
doświadczony