UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Podam swoją sytuację. Jestem zeszłorocznym absolwentem wydziału administracji jednej z elbląskich uczelnii. Jeden staż odbyty w trakcie studiów w instytucji piublicznej, bezskuteczny z powodu braku wykształcenia ( oczekiwali wyższego i nie było mowy o warunkowym zatrudnieniu a byłem studentem 3-go roku ) obroniłem pracę ta sama instytucja w której odbywałem staż poszukiwała dwóch pracowników, nic z tego nie spełnia pan wymagań formalnych ( brakowało 1- miesiąca doświadczenia :) ) Rok czasu pracy fizycznej, drugi staż w instytucji publicznej w której powiedziano mi na wstępie że na zatrudnienie nie ma co liczyć, ukończyłem go 2 miesiace temu jestem bezrobotny po raz kolejny :) Jaki jest sens prowadzenia takiej polityki ładnie nazywanej przez pseudo urzędników z PUP "aktywizacyjną" skoro organizuje sie fikcyjne staże dla absolwentów, wydaje publiczne pieniądze które nie są efektywnie wydatkowane i idą na zmarnowanie. Nie lepiej wprowadzić obligatoryjności zatrudniania stażystów lub poprostu rozliczać pracodawców z prowadzonej przez nich polityki pozyskiwania taniej siły roboczej ??? To co się dzieje to jest skandal i boję się myśleć o swojej przyszłości gdzie więkosazść moich znajomych z uczelni pracuje w sklepach czy zmywa gary za granicą.
Młody Elblążanin